CD...
*dalej jest ciemno*
- Chłopaki co jest??- pytam
- Nie wiem - mówi Liam
- AAAAA..Ratunkuuuu !!!!! - krzyczy Lou
- Louisss!!!
-Louuu !!!
- Gdzie jesteś !!
- Louuiisss !!
*światło się zapala*
- Gdzie Louis !! - krzyczy Harry
- Nie wiemy szybko uciekajmy z tond !! - oznajmiliśmy z przerażeniem
- Nieeeee !! Nie ruszę się z tond bez Lou - mówił Harry pełen rozpaczy
Musieliśmy Harrego na rękach wynieść bo zemdlał. W panice uciekliśmy do mojego domu. Lecz memu memu zdziwieniu to nie był koniec przykrych zdarzeń.
*w domu*
- już doszliśmy - mówię
wejdzcie
I tu nagle spostrzegam ze zostałam okradnięta ze wszystkich moich rzeczy
- retyyy co się stałoo !! - płaczę -
Caro jak to się stało ??
Gdziee jest Caroo !!??
- Jess czy ona wróciła z nami do domu ?? - pyta Zayn
- chyb....a.a.a
- Ja ją ostatni raz ją widziałem u nas w domu - Harry
- Nie wiem co mam teraz zrobić - ja
- słuchaj może pójdziemy do Eleanor dziewczyny Louisa opowiemy jej wszystko może będziemy mogli zanocować u niej - Liam
- Dobrze chodźmy - mówię
*w domu Eleanor*
- rety co wam się stało - Elka -
wejdzcie do środka zrobię wam herbatę
- dzięki - Zayn
Opowiedzieliśmy wszystko Elce o Louisie i Caro i o moim domu. Nie wiedzieliśmy co mamy począć.
Zostaliśmy u Elci na noc.
*następny dzień*
Idziemy na Policje.
- Panie policjancie <..........................> - opowiadam o całym tym zajściu
- A więc niezwłocznie zbadamy tą sprawę a teraz się uspokujcie
- Jak mam się uspokoić mój chłopak został porwany przez jakieś ufo !! Koleżanka zaginęła !! Dom został obrabowany !!! Jak my mamy teraz spokojnie żyć !! JAK ??? - zaczęła Elcia
- Nic straszniejszego nie mogło nas spotkać GDZIE mój Lou mój zjadacz marchewek chłopak który ciągle chodzi w paskach i nigdy nie zakłada skarpetek gdziee - panikował Harry
- Rozumiem was ale na razie jedynie mogę wam dać mieszkanie - mówi policja
- dobrze - mówię
- A więc proszę klucze
- dziękuję - Liam
*w drodze do domu*
Idziemy pełni nadziei że przyjaciele się odnajdą. A Niall ciągle tylko jedno:
- Ale jestem głodny zjadłbym nawet te Louisa marchewki ale go tu nie ma - i wpadł w płacz
- Nie płacz Nialluś wszytko będzie dobrze- ja
- Najgorsze jest to że pobiło mi się lusterko nieee...- Zayn płacze
- A ja znalazłem pełno łyżeczek w moich kieszeniach od spodni. Ktoś próbuje się mnie pozbyć nieee - płacze Liam
- A mnie rzuciła Taylor - mówi Hazz
- Tylko nie płacz Harry - Elcia
- Co ja płakać myślałem że nigdy to nie nastąpi chociarz to mnie dziś miłego spotkało - Hazz
- Tak tęsknię za Louisem - Elcia
- Rety wy ciągle marudzicie mam już tego dosyć: ten głodny temu lusterko się zbiło ten ma łyżeczki tej przykro JA straciłam najlepszą przyjaciółkę dom i nie marudzę wiem że......
Przerwał mi Harry:
- JA nie marudzę :)
- ........... wiem Hazz wiem że kiedyś ich odnajdziemy - i wybuchnęłam płaczem
Wszyscy do mnie podbiegli i mnie przytulili.
- nie płacz - każdy mówił po kolei te słowa
- nie martw się odnajdziemy ich
Gdy tu nagle Harry mówi :
- Proszę do dla cb
Podaje mi naszyjnik z turkawką < ptaszkiem >
- załuż go jeśli będziesz miała go na szyi w tedy kiedy ja to oznacza że będę zawsze przy tobie- HArry
Założyłam go natychmiast poczułam ulgę w sercu że mam ich przy sobie a zwłaszcza Harrego.
*Doszliśmy do nowego domu*
- Dobra Liam otwieraj - Niall - szybko bo muszę siusiu za dużo wody ze stawu sie napiłem
Niall szybko wbiegł a memu zdumieniu ujrzałam Lou i Caro.
- Lou Caro !!! jetseście - krzyczę
-Lou mój przyjacielu - podbiegli od niego chłopacy
JA przytuliłam CAro
- Lou co się stało ?? - zapytał Zayn
- Wszyscy się zbierzmy tutaj i wam opowiem- Lou
- JUż są wszyscy- oznajmił Liam
- A gdzie Niall??- Lou
- W kiblu zacznijmy bez niego - ja
- A więc :
Podczas oglądania Horroru zgasło światło tak się wystraszyłem że złapałem Harrego za rękę i uciekłem z domu
- Ale ja nigdzie nie...-HArry
- TAk wiem bo zamiast ciebie złapałem Caro no i uciekłem. Dlatego mnie i jej nie było ale ona nie miała o tym pojęcia czemu ją porywam i sam dalej nie miałem pojęcia że to ona i ciągle mówiłem < cii...Harry ratuję cb przed ufo>
no i na następny dzień poszłem na policje bo was już w domu nie było i policja przydzieliła mim ten dom.
- nas nie było bo poszliśmy do Elci u niej spędziliśmy noc- Liam - potem poszliśmy na policje i tez nam przydzielono ten dom.
- Ale co z moim domem ? - ja
- wszytsko dobrze - Caro
- Ale wczoraj tam biliśmy i on był pusty
- nie jesteś pewna
- tak dom nr.70
- ale my mamy numer domu 69
- A więc pomyliłam adres heh
Ale cieszę się że wszystko się skończyło dobrze :)
- A wiec masz dom numer 69 taak ?? - pyta Hazza
- TAk a co
- To musimy sie kiedyś spotkać :D
- hahahahah - Lou Liam Zayna Niall < w końcu wyszedł z kibla > ja Caro
CDN............
Dziewczyna Louisa:
Eleanor Calder 21 lat

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz